Wdrażamy w Twojej firmie agentów AI, którzy przejmują powtarzalną pracę Twojego zespołu.
Rozmawiamy z Tobą o tym, jak naprawdę pracuje Twoja firma, i budujemy w Steerado zespół agentów, który przejmuje powtarzalne zadania — oferty, raporty, zestawienia, przepisywanie danych między systemami. Twoi ludzie teraz naprawdę mogą robić rzeczy, które mają znaczenie i za które chcesz ich rzeczywiście wynagradzać.
Paweł Wojtyczka — założyciel asperIT i Fundacji asperIT. Prowadzi rozmowy i odpowiada za wdrożenia.
Napisz albo zadzwoń — porozmawiajmy o Twojej firmie
Twoja firma płaci za pracę, która powtarza się co tydzień
Twoja firma działa: masz klientów, przychód i ludzi, którzy znają swoją robotę. Im dłużej jednak działa, tym większą część tygodnia zjada praca, która powtarza się bez zmian — ta sama oferta w innej konfiguracji, to samo zestawienie za inny miesiąc, te same dane przepisane z jednego systemu do drugiego.
Ta praca ma już swoją cenę: etat albo jego kawałek. Kiedy jest jej więcej, odpowiedź zwykle jest jedna — zatrudnić kolejną osobę. Koszt rośnie, a praca, którą jej dajesz, dalej jest tą samą pracą, od której Twoim ludziom robi się nudno.
Część z nich i tak wraca do Ciebie, bo wymaga kontekstu, którego nie da się szybko przekazać. Dlatego wieczorem siadasz do rzeczy, których nie miałeś w planie dnia.
Nie zostawiamy Cię z narzędziem. Wdrażamy rozwiązanie i doprowadzamy je do działania
Narzędzi do automatyzacji jest na rynku wiele. Możesz je kupić, ale ktoś musi usiąść i wdrożyć je w Twojej firmie: rozpisać procesy, wgrać wiedzę, ustawić obieg pracy i doprowadzić całość do działania. Tego zwykle nikt nie robi — i właśnie na tym się skupiamy.
Zaczynamy od słuchania. Pytamy, jak wygląda tydzień w Twojej firmie, gdzie praca się zatrzymuje i co kosztuje najwięcej czasu i pieniędzy. Potem analizujemy to jako konsultanci i mówimy, które procesy warto usprawnić w pierwszej kolejności, a które zostawić w spokoju.
Dopiero na tej podstawie budujemy: dzielimy pracę na role, wgrywamy wiedzę o Twojej firmie, układamy zadania i obieg odbioru. Dostajesz gotowe rozwiązanie — nasze albo rozbudowane o dodatkowe narzędzie, jeśli Twój proces tego wymaga — i dostęp do systemu Steerado, w którym układasz procesy, zlecasz zadania i akceptujesz rezultaty.
Oddajesz pracę i robisz jeden odbiór zamiast wykonywania zadań przez cały dzień.
- Zlecasz własnymi słowami. Ty albo Twój pracownik opisujecie sprawę tak, jak opisalibyście ją nowemu współpracownikowi. Kto ją wykona, w jakiej kolejności i z kim się skonsultuje — ustala już zespół agentów.
- Pracę jednego agenta sprawdza drugi, zanim trafi do Ciebie. Ten, kto wykonał zadanie, nigdy sam go nie zatwierdza: sprawdza je inny agent, wobec kryteriów odbioru z Twojego zlecenia, i może odesłać je do poprawki. Dzieje się to przy każdym zadaniu i bez Twojego udziału — to, co czytasz, jest już po rundzie kontroli, a nie pierwszą wersją prosto od wykonawcy.
Jedno zadanie: raport agenta, który je wykonał, i werdykt agenta, który je sprawdził. - Agenci pracują wtedy, kiedy Twoja firma śpi. Twoi nowi wirtualni pracownicy nie mają weekendów, urlopów ani ośmiu godzin dziennie. Zlecasz w czwartek wieczorem — w piątek rano wynik czeka gotowy.
- Jedno miejsce z rzeczami, które czekają na Ciebie. Nie przeglądasz wszystkiego — otwierasz jedną listę z licznikiem: sprawy, które czekają na Twoją decyzję albo na odbiór. W przeglądarce, także na telefonie, między spotkaniami.
- Powtarzalne zadania dzieją się o ustalonej porze, same. Raport sprzedaży w każdy poniedziałek o ósmej rano, zestawienie kosztów pierwszego dnia miesiąca — ustawiamy to raz, a potem wynik po prostu czeka w panelu. Nikt w firmie nie musi o tym pamiętać.
Ostatnie słowo należy do Ciebie
To Ty decydujesz, które zadania oddajesz agentom, a które zostają u ludzi — i w każdej chwili możesz tę granicę przesunąć w jedną albo w drugą stronę.
Wynik czytasz i odbierasz Ty albo osoba, którą do tego wyznaczysz. Pod tym, co wychodzi z Twojej firmy, stoi Twoja nazwa, więc ostatnie słowo musi być Twoje. Kontrola między agentami sprawdza, czy praca odpowiada na to, o co prosiłeś — nie zdejmuje z Ciebie decyzji, czy wynik jest dobry, i nie ma jej zdejmować.
Nie usłyszysz więc od nas, że agenci nigdy się nie pomylą ani że przestaniesz cokolwiek czytać. Usłyszysz, że przestaniesz tę pracę wykonywać.
Kto za tym stoi
Steerado nie wyrosło z prezentacji dla inwestora. Za wdrożeniem u Ciebie stoi Paweł Wojtyczka — to on prowadzi pierwszą rozmowę i odpowiada za to, żeby wdrożenie zostało dowiezione do końca.
Paweł Wojtyczka — absolwent Politechniki Wrocławskiej, Wydział Elektroniki, kierunek Informatyka. W biznesie od 2006 roku: prowadził firmy różnego typu, między innymi SmartIT (software house) i PromoSMS — platformę do masowej wysyłki SMS-ów, sprzedaną w 2017 roku. Prócz tego rozwijał kilka innych firm i organizacji. Człowiek z biznesu z technicznym zapleczem, nie odwrotnie.
Dziś prowadzi asperIT.com sp. z o.o. — firmę informatyczną, która zatrudnia osoby w spektrum autyzmu i kieruje je do pracy u swoich klientów. Jest założycielem i prezesem Fundacji asperIT, która pomaga takim osobom wejść na rynek pracy, przede wszystkim w IT. Obecnie zaangażowany w rozwój FIBO — pluszowej zabawki dla dzieci, która ma wspierać ich rozwój dzięki etycznemu wykorzystaniu możliwości, jakie niesie sztuczna inteligencja. Założył też Narodowy Instytut Cyberbezpieczeństwa, w ramach którego powstawała wiedza o cyberbezpieczeństwie i o zagrożeniach, które się z nim wiążą. Prywatnie uwielbia aktywność fizyczną — przede wszystkim bieganie i kalistenikę.
O technologii i o rynku pracy mówi publicznie. Na Forum Ekonomicznym w Karpaczu prowadził panel „Cyberbezpieczeństwo 360 stopni: jak chronić państwo, biznes i obywateli w epoce cyfrowych zagrożeń?" i wystąpił w panelu „AI po obu stronach barykady. Jak zmienia atak i obronę w cyberprzestrzeni". Mówił też ze sceny Infoshare, w Sejmie — o wsparciu neuroróżnorodności w zatrudnianiu — i na wydarzeniu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju w Londynie. Występował także na wielu innych wydarzeniach.
Ten system nie powstał na zamówienie. Paweł Wojtyczka zbudował go dla własnych firm — miał w nich zadania, których nie chciał wykonywać ręcznie, tylko zautomatyzować — i używa go codziennie do prowadzenia tych firm.
Jak zaczynamy
Pierwsza rozmowa nie jest prezentacją systemu. Pytamy Cię o jedno: jaka praca powtarza się w Twojej firmie co tydzień, ile osób jej dotyka i dlaczego do tej pory nikt jej nie uprościł. Z odpowiedzi w kilkanaście minut widać, czy mamy Ci co zaproponować. Jeśli nie mamy, powiemy Ci to w tej samej rozmowie.
Nie musisz się przygotowywać, nic instalować ani niczego decydować. Wystarczy, że wiesz, co w Twojej firmie uwiera Cię najbardziej.